Autobiograficzna historia upadku i wyzwolenia od ultraortodoksyjnej żydowskiej wspólnoty, w której Shalom Auslander się wychował. Ebook „Żal po napletku” to pełna złości, tonowana satyrycznym talentem autora powieść o wylogowaniu się z opresyjnej rodziny oraz o próbie wyleczenia się z wizji karzącego Boga i uwolnienia się od religijnego formalizmu.
„Wszystko zaczęło się od dwóch kabanosów” – tak Shalom Auslander otwiera swoją historię.
Ebook „Żal po napletku” to opowieść o wylogowaniu się z rodziny (i szerzej: narodu) oraz próbie wyleczenia się z Boga, co okazuje się przedsięwzięciem najtrudniejszym. Nasz bohater niby wie, że Boga nie ma, lecz religia weszła mu w trzewia w postaci nerwicy i nieusuwalnego lęku przed karą.
„Wepchnęli mi Go do głowy i nic nie poradzę. Siedzi tam i się nie rusza. Próbowałem Go przekreślić, przerobić, przepisać, prześcignąć, przerosnąć, przezwyciężyć i przekroczyć. Czytałem Sama Harrisa, czytałem Dawkinsa i zgadzam się z nimi, lecz nic to nie daje. Może nie da mi się pomóc. Boję się i tyle. Boję się, że mimo wszystko, wbrew wszelkiej logice, na pohybel rozumowi, Bóg jest i nie umarł…”.
Okrutna wizja Wszechmocnego wpajana małym dzieciom może stać się traumą na życie. Auslander określa to teologicznym nadużyciem. Obnaża absurd rytualnych nakazów, a zarazem odsłania, w jaki sposób restrykcyjna wyznaniowość wiedzie do kompulsywnej masturbacji, kleptomanii, obżarstwa…
Description
Autobiograficzna historia upadku i wyzwolenia od ultraortodoksyjnej żydowskiej wspólnoty, w której Shalom Auslander się wychował. Ebook „Żal po napletku” to pełna złości, tonowana satyrycznym talentem autora powieść o wylogowaniu się z opresyjnej rodziny oraz o próbie wyleczenia się z wizji karzącego Boga i uwolnienia się od religijnego formalizmu.
„Wszystko zaczęło się od dwóch kabanosów” – tak Shalom Auslander otwiera swoją historię.
Ebook „Żal po napletku” to opowieść o wylogowaniu się z rodziny (i szerzej: narodu) oraz próbie wyleczenia się z Boga, co okazuje się przedsięwzięciem najtrudniejszym. Nasz bohater niby wie, że Boga nie ma, lecz religia weszła mu w trzewia w postaci nerwicy i nieusuwalnego lęku przed karą.
„Wepchnęli mi Go do głowy i nic nie poradzę. Siedzi tam i się nie rusza. Próbowałem Go przekreślić, przerobić, przepisać, prześcignąć, przerosnąć, przezwyciężyć i przekroczyć. Czytałem Sama Harrisa, czytałem Dawkinsa i zgadzam się z nimi, lecz nic to nie daje. Może nie da mi się pomóc. Boję się i tyle. Boję się, że mimo wszystko, wbrew wszelkiej logice, na pohybel rozumowi, Bóg jest i nie umarł…”.
Okrutna wizja Wszechmocnego wpajana małym dzieciom może stać się traumą na życie. Auslander określa to teologicznym nadużyciem. Obnaża absurd rytualnych nakazów, a zarazem odsłania, w jaki sposób restrykcyjna wyznaniowość wiedzie do kompulsywnej masturbacji, kleptomanii, obżarstwa…
Może Cię też zainteresować
NOWOŚĆ
Furtka przy dozorocy
$8.01
NOWOŚĆ
Powrót Orfeja
$5.52
-65%NOWOŚĆ
Wyspa Krach
$8.15
$2.85
-65%NOWOŚĆ
Średni współczynnik szczęścia
$8.01
$2.80
NOWOŚĆ
Ostatnie drzewo na Ziemi
$4.14
-65%NOWOŚĆ
Kot na medal
$4.42
$1.55
-65%NOWOŚĆ
O dziewczynie, która tęskniła, i komandosie, który płakał